Zamknij

Kto kogo zdradził

16:07, 13.02.2020 | Jerzy Langer
REKLAMA
Skomentuj

Nim Marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła datę wyborów prezydenckich, to wszystkie liczące się siły polityczne wskazały swoich kandydatów. Trudno nie zauważyć, że głównym celem tej kampanii wyborczej jest zablokowanie drogi do reelekcji obecnego Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Nie ma tu znaczenia co i kogo reprezentują poszczególni kandydaci. Ważne, że chórem krzyczą o zdradzie stawiając zarzut, że Prezydent Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków. Kiedy Andrzej Duda, przed pięciu laty, wygrał wyścig do najważniejszego urzędu w Państwie, pisałem wówczas , że chcę Prezydenta Polski – nie chcę Prezydenta wszystkich Polaków. Ze względu na to, że tekst ten obrazuje klimat w jakim Andrzej Duda obejmował urząd Prezydenta RP, postanowiłem opublikować go niemal w całości:

„Ludzie marzą o takiej wspólnocie, jaka powstała wśród Polaków w latach 80. – powiedział Prezydent Andrzej Duda podczas swojego orędzia. – Proszę o wzajemny szacunek (...). To szacunek musi być podstawą wspólnoty – dodał. Potrzebę budowania wspólnoty nie należy mylić z oczekiwaniem, że Prezydent Andrzej Duda będzie Prezydentem wszystkich Polaków. Tylko Bóg jest Bogiem wszystkich, czyli swoich wyznawców oraz tych, co Go poszukują, ale i tych co Jego Boskości nie uznają.

Historia świata nie zna przypadku uznania, aktualnie panującego w danym kraju lub innej wspólnocie narodowej, za niekwestionowanego przywódcę wszystkich mieszkańców tego kraju lub członków danej wspólnoty. Żadnemu prezydentowi Polski, wybranemu w wyborach powszechnych po 1989 roku, też nie udało się zostać prezydentem wszystkich Polaków. Próbę taką podejmował Lech Wałęsa, opuszczając swój elektorat, któremu zawdzięczał sukces wyborczy, na rzecz „wzmocnienia lewej nogi”. Jego następca (A. Kwaśniewski), mimo, że stał się najbardziej rozpoznawalnym niewierzącym- praktykującym, też nie może powiedzieć : byłem prezydentem wszystkich Polaków. Andrzej Duda został prezydentem dlatego, że większość głosujących Polaków (przy frekwencji 55 % uprawnionych)poparło Jego program i Jego stosunek do wyznawanych wartości. Prośba Prezydenta, o wzajemny szacunek, jest jak najbardziej zasadna, podobnie jak potrzeba budowania wspólnoty. Nie mniej trzeba z góry założyć, że wspólnota uznająca wyniki ostatnich wyborów prezydenckich za szansę dla Polski, może się powiększyć i to znacznie, ale nigdy nie przyciągnie do siebie ludzi wyznających inne wartości, czy też grupy interesów, często nieczystych. Chyba nikt nie wierzy, że St. Niesiołowski (uwaga! jedynka na liście PO w czekających nas wyborach parlamentarnych) podda się leczeniu i będzie z szacunkiem odnosił się do ludzi negatywnie oceniających formację, której jest twarzą. Przypomnę jego stosunek do A. Dudy, cyt. przed wyborami: „Jest chyba niemożliwe, żeby Komorowski przegrał wybory z Dudą. Duda to miernota.” lub „Pokłady chamstwa, które wypływają z jego szpary oralnej powodują, że nie zasługuje na to, żeby się z nim spotykać.”. Kiedy opadały emocje po kampanii wyborczej, oceniał on wyniki głosowania: „Bronisław Komorowski przegrał wybory prezydenckie przez falę nienawiści i kłamstw, jaka na niego spadła w czasie wyborów prezydenckich. (…). Za wszystkim stoi pisowska szczujnia”. Można przytoczyć cytaty innych liderów PO obrazujących ich stosunek do nowego Prezydenta RP. Grupowo wyrazili to podczas uroczystości zaprzysiężenia Prezydenta. Gdy w swoim orędziu Andrzej Duda wspomniał o problemie głodnych dzieci w Polsce, posłowie PO zareagowali buczeniem. Pewnie nie wiedzieli, że nie wymyślili tego posłowie PiS, a są to dane GUS; 500 tys. dzieci nie je obiadów, 800 tys. żyje w skrajnej nędzy, a 1,4 mln. żyje w biedzie. Nie pozostawia też złudzeń, zła jak osa Mucha: „Wszyscy Polacy, którzy nie głosowali na Andrzeja Dudę, powinni przyklęknąć na jedno kolano, bo to gdzieś w tym kierunku idzie”. PO nie jest jedynym środowiskiem politycznym, w którym nie brakuje ludzi z założenia wrogo nastawionych do środowiska z którego wyszedł Prezydent Polski. Właśnie z tych środowisk najczęściej stawiane pytania; czy Andrzej Duda będzie Prezydentem wszystkich Polaków ? Czy będzie Prezydentem niezależnym ? Stawiane są zarzuty o Jego udział w wydarzeniach religijnych, o kwiaty na Wawelu i Świątyni Opatrzności Bożej, itp. A ja tak sobie myślę: dobrze się stanie, jeżeli Andrzej Duda będzie, w co wierzę, realizował swoje obietnice wpisane w jego hasła wyborcze; „Przyszłość ma na imię Polska” i "Godne życie w bezpiecznej Polsce" oraz w umowę z wyborcami z czterema filarami: „Rodzina, Praca, Bezpieczeństwo, Dialog”. Chcę, aby Andrzej Duda był Prezydentem tej Polski, dumnej ze swojej historii, tradycji zapisanych w haśle Bóg, Honor i Ojczyzna. Polski dumnej z faktu, że Św. Jan Paweł II był naszym przewodnikiem w drodze do Niepodległości. To oznacza, że nie chcę, aby był Prezydentem wszystkich Polaków. Nie chcę, aby był Prezydentem tych środowisk, które uderzają w tradycyjne rodziny, instytucję małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny. Które traktują dewiacje za normę i próbują zarazić nimi polską młodzież. Nie chcę, aby był Prezydentem tych, którzy ludzi wyznających chrześcijańskie wartości uważają za ciemnogród i średniowiecze, ludzi profanujących symbole narodowe i religijne. (…)”.

Od tamtego czasu nie wiele się zmieniło. Pozostaje więc pytanie; kogo Prezydent Andrzej Duda zdradził ? Czy realizacja własnego programu wyborczego, wywiązywanie się z umowy społecznej podpisanej z NSZZ „Solidarność” i wspieranie reform będących realizacją programu obozu z którego Prezydent się wywodzi, to zdrada ? Na to pytanie otrzymamy odpowiedź 10 maja 2020 roku. To już niedługo.

 

(Jerzy Langer)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© walbrzych365.pl | Prawa zastrzeżone