Zamknij

Zupa na gwoździu, czyli porozumienie w sprawie stadionu

14:59, 18.01.2020 | Atanor
REKLAMA
Skomentuj

Trzy wałbrzyskie kluby porozumiały się w sprawie renowacji płyty stadionu na Nowym Mieście: Górnik Wałbrzych, Górnik Nowe Miasto i Miners Wałbrzych. Czwartym sygnatariuszem porozumienia jest miasto Wałbrzych – właściciel obiektu.

Porozumienie mówi o wymianie murawy i drenażu boiska na początek. Jest jednak mały problem. Koszt murawy bez drenażu to minimum 100 tys. zł, a z nim więcej. No a skoro stadion ma spełniać wymogi PZPN, to musi być oświetlenie. To kolejne pieniądze. Do tego dochodzi budowa boiska treningowego ze styczną murawą, bo szkoda nowej murawy na płycie głównej gdyby tam miano trenować. Zostałaby szybko zniszczona. Kolejna sprawa. Stadion w założeniu ma być wielofunkcyjny, a więc też lekkoatletyczny, co wymaga renowacji bieżni, itd. Na koniec najważniejsze: nowe trybuny. Przecież żadnych zawodów nie da się oglądać z zamkniętych, grożących zawaleniem trybun, a bez nich nie będzie licencji PZPN na rozgrywanie meczy. No i nie zapomnijmy o kosztach projektu, bo to też kilka milionów. Przypomnę, że projekt rewitalizacji GDK z przyległościami kosztował ok. 5,5 mln zł wyrzuconych w błoto. A zatem ile to wszystko może kosztować? Trudno dokładnie określić, ale to rząd 200-300 mln zł, a może więcej. I wszystko byłoby cacy gdyby nie drobiazg: żadna ze stron nie ma pieniędzy, co przywodzi na myśl wiersz Brechta: toć cały świat zbawić chce/ ale czy forsę ma?/ Niestety, nie. Rzecz jasna, w rzeczywistości, bo w planach i marzeniach to ho, ho. Mają to być środki własne klubów, publiczna zbiórka, wkład miasta, dotacje unijne i z ministerstwa sportu.

Przypomina to gotowanie przez Cygana zupy na gwoździu w wiersza Aleksandra Fredry:

Mówią ludzie, że przed laty

Cygan wszedł do wiejskiej chaty,

Skłonił się babie u progu

I powitawszy ją w Bogu

Prosił, by tak dobrą była,

I przy ogniu pozwoliła

Z gwoździa zgotować wieczerzę —

I gwóźdź długi w rękę bierze/.../

Na początku miał wystarczyć tylko gwóźdź, ale potem doszły inne wydatki. Tak jak w tym przypadku. Tyle, że Roman Szełemej Cyganem nie jest i aż dziw, że po raz kolejny znajdują się tacy, którzy, jak ta baba, dają się nabierać na ten sam numer. Bo raz już miasto, gdy było w lepszej kondycji finansowej, dotację na remont stadionu dostało, ale musiało zwrócić. A że nabierają się na to ludzie, którzy podpisali się pod porozumieniem dowodzi to tylko, że niewielką mądrością ten świat jest rządzony. Prezydent Wałbrzycha ma na wszystkich wpływ niczym druid Panoramix na mieszkańców wioski, w której mieszkają Obelix i Asterix, przyjmując narzuconą przezeń konwencję. Polega ona na tym, że generuje się problem, wyznacza do jego rozwiązania ludzi nie dając im po temu narzędzi, a gdy to się nie udaje, zwala cała winę na nich. No, chyba że się uda, wtedy przypisuje cała zasługę sobie. W każdym przypadku wygrywa, a reszta przegrywa. Tak, czy owak Roman Szełemej jest zawsze wygrany.

Na koniec najważniejsze. W tym wszystkim zabrakło jednego tematu: wyniku sportowego. Mamy w Wałbrzychu kilka drużyn grających w A-klasie i niższych, ale żadna, na dzień dzisiejszy nie jest w stanie awansować do okręgówki choćby, o wyższych ligach nawet nie wspominam. Infrastruktura to ważna rzecz, podobnie jak szkolenie młodzieży, ale nie może być to cel sam w sobie. Pomijając więc Minersów, bo to inna dyscyplina, szkoda że nie doszło do spotkania wszystkich wałbrzyskich klubów pod hasłem odbudowy wałbrzyskiego futbolu aby zaistnieć w II lidze choćby. Chyba nie przerasta to możliwości włodarzy wałbrzyskich klubów i miasta?

 

(Atanor)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© walbrzych365.pl | Prawa zastrzeżone