Zamknij

Sądowe migawki gorącego lata

10:19, 29.06.2019 | M.M
REKLAMA
Skomentuj

I tak po półrocznym areszcie Sąd Okręgowy w Świdnicy przedłużył o kolejne 3 miesiące areszt byłemu staroście a obecnie burmistrzowi Boguszowa-Gorc – Jackowi Cichurze. Co więcej, powołano jakąś policyjną spec grupę w liczbie 5 śledczych do tej tylko sprawy, co musi dziwić. Bo też, o czym już wspominałem w grudniu, skoro wtedy prokuratura dysponowała „niepodważalnymi dowodami” winy korupcji, to po co ten areszt? Ale mniejsza o to, bo nawet jeśli wtedy dowodów nie było, to pół roku chyba wystarczy aby takie dowody zebrać, napisać akt oskarżenia a nawet sprawę zakończyć pięknym wyrokiem. Tymczasem, jak z tego wynika, nic nie zrobiono albo też zrobić nie chciano, bo nieuprzejmością byłoby posądzać prokuratorów o nieudolność. Co więcej, areszt wydobywczy też niewiele dał i można się obawiać, że pan Cichura mógłby powiesić się na skarpetkach w całodobowo monitorowanej celi, co zakończyłoby sprawę karną, ale też rozwiązało kwestię burmistrzowania w Boguszowie. Zwłaszcza, gdyby nie zgodził się na apel grupy radnych opozycyjnych wzywających burmistrza do złożenia rezygnacji, bo szkodzi wizerunkowi miasta. Ciekawe, że nikt zarzutu szkodzenia wizerunkowi miasta nie stawia Romanowi Szełemejowi, któremu prócz tego, można by postawić dużo poważniejsze zarzuty, przy których cala ta afera Cichury blednie, ale widać Szełemej ma mocnych protektorów.

A skoro już przy sprawach sądowych jesteśmy warto wspomnieć o innym pięknym wyroku, tym razem w sprawie cywilnej, jaki zapadł na niekorzyść obecnego starosty wałbrzyskiego – Krzysztofa Kwiatkowskiego. Pan Starosta pozwał był przed niezawisły sąd Grupę Medialną Telewizji Wałbrzych w osobie pana Dariusza Domagały, faktycznego jej właściciela, zarzucając zniesławienie i sprawę przegrał. Nie jest tak źle jak w tym powiedzeniu, gdy adwokat mówi do klienta: wygrał pan sprawę, trzeba tylko zapłacić i odsiedzieć. Zapłacić trzeba ale odsiedzieć już nie. Przynajmniej na razie. Siedzi poprzedni starosta, choć ani wygrał ani przegrał ale mniejsza z tym. Trochę to dziwi, nie to, że sprawę przegrał ale, że w ogóle przyszło mu do głowy pozywać pana Domagałe, człowieka wielu talentów i jeszcze większych kontaktów i możliwości, przed polski sąd, a zwłaszcza ze słynący z żarliwej niezawisłości sąd świdnicki. Nie wiem kto mu doradza ale chyba nie najlepiej rozpracował przeciwnika, bo gdyby to zrobił, stłumiłby taki pomysł w zarodku.

Również wygrała sprawę pani Sylwia Dąbrowska, którą sąd, wałbrzyski tym razem choć dopiero w I instancji, przywrócił do pracy w boguszowskim OPS-ie, jej zdaniem za to, że kandydowała na fotel burmistrza w ostatnich wyborach samorządowych. Czyli, krótko mówiąc, z powodów politycznych. Jak to mówił dobry wojak Szwejk: jak tam było, tak tam było ale jeszcze tak nie było aby jakoś nie było, no więc poczekajmy. Ciąg dalszy może być dużo ciekawszy.

Również pani Beata Żołnieruk chwali się na FB, że wygrała dwie sprawy: z byłym wójtem, starostą i przewodniczącym Rady Powiatu – Józefem Piksą oraz z Jarosławem Szymańczakiem. Jak tam było z p. Piksą nie wiem, ale z p. Szymańczakiem nie wygrała. Owszem, w pierwszej instancji, na skutek, jak się dowiedziałem, naruszenia procedury przez sędziego Augustowskiego, ale sprawa trwa w II instancji i nie wiadomo czym się zakończy. Wiadomo za to czym się skończyła sprawa Beaty Żołnieruk przeciwko red. Harłukiewiczowi. Tę pani Beata przegrała i się nie chwali więc czynię to za nią. Widocznie sędziowie z Wrocławia, gdzie toczył się proces, nie wiedzą, że trzeba p. Beacie nieba przychylać i skakać przed nią z gałęzi na gałąź.

 

(M.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© walbrzych365.pl | Prawa zastrzeżone