Zamknij

Działalność Jezusa Chrystusa Jako Słowa, Światłości i Życia

15:38, 25.12.2018 | Laurence Freeman OSB
REKLAMA
Skomentuj

O Słowie

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. (J 5.9-14)

Święta Bożego Narodzenia są jedną z tych “uroczystości” w liturgicznym spektaklu roku, które zwykły splatać linearny czas, zwykły dzień. Dla nas dziwnym wydaje się być uroczystym i radosnym w tym samym czasie. Jeśli coś radosnego pojawia się na uroczystości, gdzie mamy wyglądać poważnie, zaczynamy chichotać. Ale dzisiaj jest uroczysta uczta, a na uczcie powinieneś śmiać się, a nie wyglądać na ponuraka albo ukrywać swoją radość. Jeden starożytny autor odważył się powiedzieć “nikt nie ma prawa być dzisiaj smutnym”.

Kiedy granica dobrego żartu jest zachowana, albo długo utrzymywany sekret jest wyjawiony, lub oczywiste rozwiązanie dla zawiłego problemu jest w końcu odnalezione, jakaś nowa radość wskakuje w nas i śmiejemy się. Momenty eureki, odkrywania, muszą być weryfikowane oraz sprawdzane i czasami one otwierają więcej problemów, niż rozwiązują, ale zawsze mają być świętowane. Wielkie uroczystości naszego życia tworzą kolejny wybuch naszej radości, która rozprasza się, ale nie znika.

Jak Wielki Wybuch trzynaście bilionów lat temu, moment, w którym nieskończenie skoncentrowany wszechświat eksplodował a czas i przestrzeń zaczęły istnieć, dalej niż to nie możemy zobaczyć, ale promieniowanie energii i tego natychmiastowego stworzenia jest rozłożone równomiernie przez cały kosmos: od najdalszego horyzontu rozszerzającego się wszechświata do komórkowego składu naszych cielesnych organów.

Prolog do Ewangelii świętego Jana podkreśla cud Wcielenia, samo – opróżnienie Boga w ludzki byt, który urośnie do pełni człowieczeństwa. Słowo stało się ciałem. Najłatwiejszym mentalnym sposobem, aby zajmować się radością uroczystości jest wyjaśnienie jej za pomocą nadnaturalności. Jednak medytujący skłaniają się do bycia podejrzliwymi wobec nadnaturalności. Wolimy patrzeć głębiej w naturę i znajdować nowe prawa i prawdy, które odsłaniają znaczenie tajemnicy.

Uważa się że święty Jan był ukochanym uczniem. Cokolwiek to znaczy sugeruje to specjalny poziom przyjaźni i zrozumienia. U Jana widzimy Jezusa płaczącego po stracie przyjaciela, zmęczonego po podroży, złego na ludzi naruszających świętą przestrzeń. U Jana również widzimy najgłębszy wgląd w naturę Jezusa, jako całkowitą manifestacje boskości. Nie ma doskonałych tłumaczeń pomiędzy językami. Ale chrześcijańska wiara widzi Jezusa jako doskonałe tłumaczenie Boga na człowieka : największe wyzwanie i radość religijnego wglądu.

Jedynie intelektualne podejście do Wcielenia szybko staje się anemiczne i nieucieleśnione. Święty Jan mówi jednakże “poznaliśmy go, mówiliśmy z nim, jedliśmy z nim, dotykaliśmy go, śmialiśmy się i płakaliśmy z nim” Maria doświadczyła tego wszystkiego w takim poszanowaniu, ponieważ jako matka, ponad wszystko znała go w ciele. Jeśli zatrzymamy się tam w przekazie pisemny, ryzykujemy utkwienie na poziomie dewocji wyobrażając sobie historycznego Jezusa. To powinno zabrać nas dalej, poza wyobrażeniową wiedzę do kontemplacji.

Do jednoczącej wiedzy gdzie jesteśmy jednością z nim. Wtedy nie tylko wyobrażamy sobie jego, będącego człowiekiem, ponieważ znamy go w naszym własnym człowieczeństwie. Znamy jego świadomość, ogarniającą i przenikającą całe nasze jestestwo. Podobnie jak energia wielkiego wybuchu , stworzenie które tak się dokonało, aby długi Adwent wszechświata, długie przygotowanie mogły stać się Bożym Narodzeniem i uczczeniem zaślubin Boga z ludzkością.

 

 

(Laurence Freeman OSB)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© walbrzych365.pl | Prawa zastrzeżone