Zamknij

KP Górnik Wałbrzych – w zasadzie nic nowego

09:30, 01.03.2019 | M.M.
REKLAMA
Skomentuj

Miało być światowo, bo zapowiadano, że piątkowa konferencja prasowa zarządu KP Górnik Wałbrzych będzie transmitowana z Aqua Zdroju na kanale „Sportowy Wałbrzych” na FB, a wyszło jak zawsze. Transmisja owszem, nawet była, tyle że co chwila przerywana brakiem połączenia przez co wiele poruszanych kwestii uleciało z wiatrem. No ale taka to nauka jest dla żuka, aby zamiast liczyć na nowinki techniczne ruszyć cztery litery i udać się na miejsce zdarzeń. Posłuchać, popatrzeć w oczy Czesławowi Grzesiakowi, Krzysztofowi Michalakowi i Marcinowi Korbie, oni to bowiem mieli rozwiać bądź potwierdzić pogłoski od pewnego czasu krążące po mieście o złej sytuacji finansowej klubu.

No ale coś tam się dowiedzieliśmy. Na przykład to, że zadłużonemu na 1,1 mln zł w 2017 r. klubowi udało się spłacić ponad 800 tys. zł, co jest dobrą wiadomością, tyle że dla wierzycieli ale dla kibiców już nie koniecznie. Bo oto pozostało do spłaty ponad 330 tys. zł, co, w połączeniu z mniejszymi niż zakładano wpływami oznacza, że o awansie do III ligi można zapomnieć, przynajmniej w tej rundzie. Nie chodzi nawet o to, że zawodnikom obniżono i tak już niskie stypendia i niektórzy mogą zwyczajnie odejść do innych klubów ale że Górnika nie byłoby stać na grę w czwartej klasie rozgrywkowej, o wymogach licencyjnych nie wspominając.

Prezes Grzesiak dokładnie wyliczył wszystkie wydatki i przychody jakie klub miał, pominę je jednak, gdyż mają one być widoczne na nowej stronie internetowej „razem dla górnika” (nie wiem jak to się dokładnie pisze). Tak czy owak, klubowi brakuje w tym roku ok. 200 tys. zł, stąd apel o pomoc. Jedną s form mogłoby być wykupienie 4 tys. karnetów, co w przypadku takiego Widzewa Łódź czy Wisły Kraków nie jest problemem, ale pamiętajmy: żyjemy w Wałbrzychu, czyli w krainie Ubu.

Jeżeli chodzi o przyszłość to prezes Grzesiak opowiadał o nowym-starym systemie szkolenia, który miałby objąć różne grupy młodzieży podzielone według zdolności, przy czym ci najzdolniejsi mieliby zostać objęci szczególną opieką. No i co, czy to czegoś nie przypomina? A jakże, takie pomysły były i wcześniej. Co więcej, za rządów panów Jakackiego, Piątka i bodajże Urbańskiego udało się ówczesnemu trenerowi młodzików – Włodzimierzowi Ciołkowi utworzyć bardzo fajną drużynę, walczącą jak równy z równym ze Śląskiem, lubińskim Zagłębiem o Miedzi nie wspominając, co dziś jest w krainie marzeń ale co nie przeszkadzało tym panom pozbyć się Ciołka z klubu. Rozpadła się również drużyna. Od tego czasu Ciołek trenuje z powodzeniem w Jedlinie, a mówiąc o powodzeniu mam na myśli wylansowanie zdolnych zawodników, co Górnikowi nie udało się od tego czasu do dziś. Jeśli więc obecne władze klubu mówią szczerze, to testem prawdy będzie ściągnięcie Ciołka z powrotem.

No dobra, wróćmy do konferencji. Jej przebieg wywołam wrażenie pewnej fasadowości, która jest cechą Wałbrzycha w ogóle. Bo czego mi tu zabrakło? Przede wszystkim wizji rozwoju klubu. Trudności finansowe to rzecz zwyczajna i odkąd zlikwidowano wałbrzyskie kopalnie upadł sport, a piłka w szczególności, z braku pieniędzy właśnie, więc nic nowego. Obawiam się, że ważniejszym czynnikiem hamującym rozwój jest brak wizji, bo działanie na przetrwanie to za mało żeby porwać kibiców, a bez tego nie uda się sprzedać nie tylko 4 tysięcy karnetów ale i 400 choćby.

(M.M.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© walbrzych365.pl | Prawa zastrzeżone